Przestrzeń znaczeń w tłumaczeniu technicznym

Widząc różne teksty przedkładane do tłumaczenia, odnoszę wrażenie, że świat tłumaczeń technicznych a także prawniczych, stanowi jednak inną czasoprzestrzeń, niż translacje ogólnego języka pisanego.  Zaczęliśmy temat wpisem – dlaczego tłumaczenia techniczne. Wykonując różne przekłady, w tym tłumaczenia techniczne Poznań, a także czytając przekłady innych tłumaczących, to wrażenie się pogłębia. To co przeszkadza tłumaczowi inżynierowi, inny przekładający nawet nie zauważy, przykładowo pisownia raz wielką a raz małą literą pewnych wyrażeń.

Przestrzeń znaczeń w tłumaczeniu, czyli po angielsku namespace

Co ciekawe, podczas gdy polski tłumacz techniczny ujednolica tekst stosując konsekwentnie przestrzeń znaczeń, angielski autor tekstu technicznego potrafi zastosować różne synonimy w artykule „żeby urozmaicić tekst” (źródło: Jak nie tłumaczyć  tekstów technicznych). I bądź człowieku mądry, doszukując się przyczynowych różnic znaczeniowych!

Zresztą, podobnie mamy w tekstach prawniczych i trudno wyobrazić sobie umowę, w której raz strona zwana jest Armatorem a raz Właścicielami statku (tak może wyglądać nieudane, bo niekonsekwentne, tłumaczenie  angielskiego wyrażenia Owners). Tak jak w tłumaczeniu technicznym skutki wadliwej instrukcji konserwacji maszyny mogą być katastroficzne, tak w przypadku umowy strona może podważyć jej ważność wskutek wad tłumaczenia. I kto weźmie na siebie odpowiedzialność za skutki zakwestionowania translacji kontraktu, gdy kontrakt opiewa na grube setki tysięcy dolarów? Kwestia odpowiedzialności zawodowej tłumaczy powinna być w sposób metodyczny i klasterowy uregulowana, co jest tematem ważnym i warto by się nad nim zastanowić. Tymczasem przed wieloma błędami tłumacz może uchronić się sam.

Oryginał tłumaczenia zawiera błędy

Jak wykonując tłumaczenia techniczne Poznań uchronić się przed błędami oryginału? Wspominana już książka p Andrzeja Volellnagela wspomina występowanie błędów oryginału, zarówno logicznych, czy merytorycznych. Możliwe jest stosowanie języka jak najbardziej ogólnego, nie zawsze jest to wykonalne, z tego powodu, że wiele dziedzin techniki wymaga użycia dokładnie określonego słownictwa. Tłumaczenie „na około” (opisówka) tylko czasem może pomóc. Bo możemy „przedobrzyć”, i wtedy nie znając końcowego znaczenia piszemy owo słynne „pokrętło z kulką” w miejsce zaworu kulowego.

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Tłumacz techniczny angielskiego

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.