Błędy w tłumaczeniach technicznych a CAT

Gdy piszemy o tłumaczeniach technicznych, patrzymy od strony osoby przekładającej tekst o tematyce technologii. Natomiast warto spojrzeć z drugiej strony – od technologicznej na tłumaczenie. Nazywamy to wspomaganiem komputerowym w tłumaczeniu. Pisząc o użyciu w tłumaczeniach programów typu Computer Assisted Translation warto spojrzeć na zagadnienie jeszcze pod innym kątem: nie tylko przez pryzmat zysku, wydajności i wygody pracy tłumacza, ale także wiarygodności czy raczej rzetelności przekładu języka obcego. I tak o ile tłumacz uzyskuje duży przyrost tekstu docelowego języka w krótszym czasie, o tyle nie zawsze zwraca się uwagę na zagadnienie powielania błędów oraz doskonalenia warsztatu leksykalnego i gramatycznego.

Czy programy gwarantują  jakość tłumaczenia technicznego?

O cóż tu się rozchodzi? Błędy w tłumaczeniach mogą pochodzić z rozmaitych źródeł – trudno tu wymienić chociaż gros z nich, nawet transkrypcje liter innych języków przysparzają problemów i powodują pomyłki. Ale program o ile przyjmuje nasze tłumaczenia jako źródło wiedzy własnej, wykorzystuje je w kolejnych przekładach, czyli jeśli pojawi się nieścisłość będzie powielana w nieskończoność, o ile przekładający sam nie wychwyci pomyłki.

błędy tłumaczeń technicznych

Ta sytuacja jest immanentnie związana z każdą pracą automatyczną, nie tylko translacyjną, każda błędnie ustawiona maszyna bezrefleksyjnie powiela schemat. Jak w opowiadanej przez pewnego Duńczyka historii o oknach wyprodukowanych z błędem ustawienia programu – tam z kolei oznaczonego jako CAM, Computer Aided Manufacturing.
Druga rzecz to samodoskonalenie językowe i gramatyczne (może również stylistyczne) tłumacza w trakcie pracy translacyjnej. W tradycyjnym sposobie pracy nad przekładem językowym tłumacz z każdym dokumentem nabierał doświadczenia i cyzelował swój warsztat, co widać porównując przekłady z początków kariery filologa z tymi z bardziej doświadczonego okresu.

Błędy w tłumaczeniach technicznych omawialiśmy w poprzednim artykule, rozpatrując je pod kątem ludzkim „czynnik ludzki” zwany po angielsku „human factor”.

W podejściu ze wspomaganiem CAT nie ma potrzeby zmiany: raz wprowadzone jednostki słownikowe nie muszą podlegać modyfikacji, więc są używane przeważnie na stałe. Czy daje to rzeczywiście w efekcie tłumaczenia o wysokiej jakości? To zależy. Od tłumacza, od jego podejścia, jednak – czasu poświęconego na podnoszenie jakości. Tak więc warto spojrzeć na reklamy biur tłumaczeń głoszące o stosowaniu oprogramowania CAT w celu poprawy jakości jako po prostu reklamy.
Czy tłumacz stanie się osobą obsługującą li tylko program? To pozostaje w kwestii rzetelności w podejściu do pracy.

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Tłumacz techniczny angielskiego

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.