Czy polskie firmy powinny zlecać tłumaczenia biurom zagranicznym?

Czy polskie firmy powinny zlecać tłumaczenia zagranicznym podmiotom, zajmującym się przekładami? Czym może grozić kierowanie się wyłącznie ceną – przy wyborze biura tłumaczeń?
Mamy wolność gospodarczą od ponad dwudziestu lat. Nareszcie , można rzec, odnosząc się do czasów siermiężnej gospodarki rozdzielczo-nakazowej. Jednak, kraje od dziesięcioleci funkcjonujące jako kraje rozwinięte, miały więcej czasu na przygotowanie się do akcesji Polski we wspólnotach europejskich. Rozmawiając z właścicielami polskiego biura tłumaczeń w Poznaniu poznajemy zagadnienia związane z kosztami i przychodami. Koszty działania poznańskiego biura tłumaczeń, wyższe w stosunku do biur w małych miejscowościach na południowym-wschodzie Polski, są jednak nieporównywalnie niższe, niż biura tłumaczeniowego z Anglii, Norwegii czy Holandii.

W jaki sposób cena polskiego biura tłumaczeniowego może nie być konkurencyjną?

Druga sprawa: firmy państwowe zlecając tłumaczenia zobowiązane są do dyscypliny finansowej. I bardzo dobrze, rzekniemy ponownie.
Zważywszy na koszty prowadzenia działalności tłumaczeniowej w Europie Zachodniej , nurtujące pytanie jakie się pojawia w tym kontekście, to: w jaki sposób biuro zagraniczne może zaoferować niższą cenę niż biuro polskie? Ponadto, największe firmy translacyjne oferując przekłady zapewniają certyfikat ISO – choćby z zakresu zarządzania lub przepływu dokumentów.

Koszt certyfikatu ISO to kolejne tysiące złotych.

Certyfikat taki jak „EN ISO 9001:2009 Quality management systems – Requirements” wymaga opłat za wydanie oraz opłat rocznych.

czy zagraniczne biuro tłumaczeń ochroni naszą własność

Czy oznacza to, że największe firmy przekładają poniżej kosztów, oferując tłumaczenia dużym polskim firmom po niezwykle niskiej stawce? Rynek zna określenie na takie strategie: jest to dumping.
Domyślać się tylko możemy, jakie korzyści, poza przejęciem rynku usług tłumaczeniowych w Polsce, może wynieść duże zagraniczne biuro tłumaczeń z dumpingu cenowego. Nie chcemy insynuować potencjalnego pola nadużyć, jakie się otwiera przy korzystaniu z informacji zawartych w tłumaczeniach.  Warto przy tym pamiętać, iż  ochrona patentowa (ochrona własności intelektualnej także) jest ograniczona = co do miejsca.  Jeśli firma chce chronić swoje patenty, powinna tłumaczyć w kraju gdzie są one ochronione.

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Tłumacz techniczny angielskiego

Jestem tłumaczem angielskiego, choć z wykształcenia muzycznego to nie wynika, nie tłumaczy translatoryki także tytuł inżyniera informatyki. Zamiłowanie do języka Brytyjczyków najwyraźniej wzięło górę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.